Bp Schneider: na Synodzie biskupi podłożyli bomby pod naukę o małżeństwie
27 Kwiecień 2017    |    Imieniny obchodzą: Felicja, Teofil, Zyta
ślubosfera ślub w kościele nauki przedmałżeńskie Bp Schneider: na Synodzie biskupi podłożyli bomby pod naukę o małżeństwie

Bp Schneider: na Synodzie biskupi podłożyli bomby pod naukę o małżeństwie

Bp Schneider: na Synodzie biskupi podłożyli bomby pod naukę o małżeństwieDokument przyjęty przez biskupów na Synodzie o rodzinie zawiera sformułowania, które jak bomby wysadzą naukę o nierozerwalności małżeństwa – pisze bp Athanasius Schneider w analizie tekstu synodalnego i mówi – biskupi postąpili jak heretycy, zdradzili Ducha Świętego.

 

 

W „Raporcie końcowym” z Synodu biskupów o rodzinie, jaki odbył się w Rzymie w październiku 2015 r., biskupi podłożyli bomby z opóźnionym zapłonem, by rozsadzić tradycję Kościoła i dopuścić osoby rozwiedzione, żyjące w kolejnych związkach, do sakramentów świętych – pisze bp Athanasius Schneider, ordynariusz pomocniczy w Astanie, w Kazachstanie, w swej analizie synodalnego dokumentu.

 

Hierarcha poddał ostrej krytyce dokument biskupów, jego pokrętny język, przypomniał, że Kościół, broniąc prawdy, zawsze używał pojęć jasnych i precyzyjnych, pouczył, dlaczego nie godzi się efektów Synodu przypisywać działaniu Ducha Świętego. Bp Schneider odniósł się również do papieskich oskarżeń o faryzeizm kierowanych pod adresem obrońców ustalonej doktryny o niedopuszczaniu osób w grzechu ciężkim do Komunii świętej i powiedział, gdzie znaleźć można prawdziwych faryzeuszy.

 

Raport bpa Schneidera w całości dostępny jest na stronach Rorate-Caeli, skąd – za pozwoleniem – publikujemy obszerne fragmenty. Analiza hierarchy jest bardzo wnikliwa, a przy tym jasna i odważna, dotyka bardzo wielu aspektów Synodu oraz przyjętego na nim „Raportu końcowego” – w jaki sposób i dlaczego należy czytać dokument; jakie niebezpieczeństwo wiąże się z zaistniałym po Synodzie zamętem; wreszcie: jak w tej sytuacji powinni zachować się kapłani i wierni. 

 

Biskupi podłożyli bomby z opóźnionym zapłonem w swoim raporcie

 

Sporą część analizy dokumentu z Synodu Biskupów o rodzinie bpa Schneidera zajmuje kwestia – jak to ujmuje – umieszczenia w dokumencie „bomb z opóźnionym zapłonem”, niebezpiecznych sformułowań i zręcznych pominięć, dzięki którym, de facto, możliwe będzie – nie do pomyślenia wcześniej – dopuszczenie osób w grzechu ciężkim, bez nawrócenia, do Komunii świętej.

 

Bp Schneider pisze już na wstępie: „podczas Synodu ujawnili się prawdziwi nowi uczniowie Mojżesza i nowi faryzeusze, którzy w punktach 84-86 „Raportu końcowego” otworzyli tylne wejście i ukryli bomby z opóźnionym zapłonem w celu dopuszczenia rozwiedzionych w nowych związkach do Komunii świętej. Jednocześnie biskupi, którzy dzielnie bronili „wierności Kościoła wobec Chrystusa i Jego prawdy (Jan Paweł II, adhortacja apostolska Familiaris Consortio, 84), w niektórych mediach niesprawiedliwie byli określani jako faryzeusze.

 

Nowi uczniowie Mojżesza i nowi faryzeusze podczas dwóch ostatnich zgromadzeń Synodu (w 2014 r. i 2015 r.) ukryli swój faktyczny sprzeciw wobec nierozerwalności małżeństwa i zawieszanie szóstego przykazania w zasadzie rozpatrywania każdego przypadku z osobna, pod maską koncepcji miłosierdzia, używając określeń: „drogi rozeznania”, „towarzyszenia”, „decyzji biskupów”, „dialogu z księdzem”, „wewnętrznego forum”, „pełniejszej integracji z życiem Kościoła”, możliwego zawieszenia moralnej odpowiedzialności człowieka za życie w związkach nieformalnych (por. „Raport końcowy”, pkt. 84-86).

 

Przywołana sekcja w „Raporcie końcowym” zawiera w rzeczy samej ślady neomozaistycznej praktyki rozwodowej, jakkolwiek redaktorzy zręcznie i chytrze unikali jakiejkolwiek zmiany w doktrynie Kościoła. W ten sposób wszystkie strony, zarówno popierający tzw. „plan Kaspera” jak i jego oponenci, wydają się zadowoleni mówiąc: „Wszystko jest w porządku. Synod nie zmienił doktryny”. Jednak pogląd ten jest raczej naiwny, ponieważ we wspomnianych fragmentach tekstu ignoruje tylne wyjście i poumieszczane bomby z opóźnionym zapłonem, które można wyraźnie zauważyć po przestudiowaniu tekstu, stosując zawarte w nim kryteria interpretacji.

 

Mówiąc choćby o „drodze rozeznania”, jest tam mowa o „skrusze” („Raport końcowy”, pkt. 85), niemniej pozostaje duża doza dwuznaczności. Faktycznie, zgodnie z powtarzanymi przez kard. Kaspera oraz jemu podobnych hierarchów zapewnieniami, wspomniana skrucha dotyczy przeszłych grzechów wobec małżonka z pierwszego ważnego związku, a skrucha rozwiedzionych nie musi się odnosić do aktów ich wspólnego mieszkania z partnerem z nowego związku cywilnego.

 

Zapewnienie zawarte w tekście „Raportu końcowego” w punktach 85 i 86, że wspomniane rozeznanie musi być czynione zgodnie z nauką Kościoła i w prawdziwym osądzie, nadal pozostaje dwuznaczne. Faktycznie bowiem kard. Kasper i popierający jego idee duchowni zdecydowanie i stale zapewniali, że dopuszczenie rozwiedzionych w nowych związkach cywilnych do Komunii świętej nie zmieni nauki o nierozerwalności i sakramentalności małżeństwa i że osąd w sumieniu w tej sprawie musi być uznany za prawidłowy, nawet gdy rozwiedzeni w nowych związkach nadal razem mieszkają jak mąż i żona i że nie można od nich wymagać, by żyli w czystości jak brat i siostra”.

 

O czym i jak zręcznie milczą biskupi w dokumencie z Synodu

 

Bp Schneider zauważył, że redaktorzy tekstu z Synodu bardzo zręcznie dobierają cytaty z nauki Kościoła, a nawet – jak wprost mówi hierarcha – cenzurują je, by uzyskać zamierzony efekt: „Cytując słynny punkt 84 z adhortacji apostolskiej Familiaris Consortio Jana Pawła II pod numerem 85 w „Raporcie końcowym”, redaktorzy ocenzurowali tekst papieski, wycinając z niego następujące decydujące sformułowanie: „Pojednanie w sakramencie pokuty — które otworzyłoby drogę do komunii eucharystycznej — może być dostępne jedynie dla tych, którzy żałując, że naruszyli znak Przymierza i wierności Chrystusowi, są szczerze gotowi na taką formę życia, która nie stoi w sprzeczności z nierozerwalnością małżeństwa (…) „postanawiają żyć w pełnej wstrzemięźliwości, czyli powstrzymywać się od aktów, które przysługują jedynie małżonkom”.

 

Biskup w swej analizie przypomina jednak, że pozostanie w Kościele wymaga przyjęcia jego tradycji: „Powyższa praktyka Kościoła jest oparta na Objawieniu Słowa Bożego: spisanego i przekazanego w Tradycji. Ta praktyka Kościoła jest wyrazem nieprzerwanej Tradycji od czasów Apostołów, pozostaje zatem niezmienna po wszystkie czasy.

 

Już św. Augustyn zapewnił: „Kto oddala swą niewierną żonę i poślubia inną, gdy pierwsza żona jeszcze żyje, pozostaje w stanie cudzołóstwa. Człowiek taki nie może uczynić skutecznej skruchy, jeśli odmawia opuszczenia nowej żony. Jeśli jest katechumenem, nie może zostać dopuszczony do chrztu, bo wola jego pozostaje zakorzeniona w złu. Jeśli jest ochrzczonym, nie może otrzymać odpuszczenia win tak długo, jak długo nie zmieni swej postawy (De adulterinis coniugiis, 2, 16)”.

 

Hierarcha poucza, że dzisiejsze czasy skażone są wręcz „plagą rozwodów”, tym bardziej nie wolno Kościołowi milczeć o grzechu, gdy ma ratować wiernych: „Najbardziej miłosiernym aktem ze strony pasterzy Kościoła byłoby zwrócenie uwagi na to zagrożenie przez jasne – a jednocześnie pełne miłości – pouczenie o konieczności pełnej akceptacji dla szóstego przykazania Bożego. Powinni oni nazwać rzeczy po imieniu, pouczając: „rozwód jest rozwodem”, „cudzołóstwo jest cudzołóstwem” a „kto w sposób wolny i zamierzony popełnia grzech ciężki przeciw Bożym przykazaniom – w tym przypadku przeciw szóstemu przykazaniu – i umrze bez skruchy, zostanie potępiony, będzie na wieki wykluczony z królestwa Bożego”.

 

Pouczenie takowe i wyjaśnienie jest prawdziwym działaniem Ducha Świętego, jak powiedział Chrystus: „On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie” (J 16, 8). Wyjaśniając działanie Ducha Świętego przez „przekonanie o grzechu”, papież Jan Paweł II powiedział: „każdy grzech, gdziekolwiek i kiedykolwiek popełniony, zostaje odniesiony do Krzyża Chrystusa — a więc pośrednio również — do grzechu tych, którzy „nie uwierzyli w Niego”, skazując Jezusa z Nazaretu na śmierć krzyżową” (Dominum et Vivificantem, 29).

 

Ci, którzy żyją jak z małżonkiem z osobą, która nie jest ich małżonkiem, jak ma się rzecz z rozwiedzionymi w związkach cywilnych, odrzucają wolę Boga. Przekonanie tych osób o ich grzechu jest realizacją natchnień Ducha Świętego i jest nakazane przez Jezusa Chrystusa, a zatem jest zadaniem wyjątkowo pastoralnym i miłosiernym.

 

„Raport końcowy” niestety pomija kwestię przekonania rozwiedzionych w ponownych związkach o ich grzechu. Przeciwnie, pod pretekstem miłosierdzia i fałszywej pastoralności, ci ojcowie synodalni, którzy wspierali sformułowania zawarte w punktach 84-86, usiłowali ukryć duchowo niebezpieczny stan rozwiedzionych żyjących w ponownych związkach.

 

De facto więc mówią im, że grzech cudzołóstwa nie jest grzechem i zdecydowanie nie jest cudzołóstwem lub przynajmniej nie jest ciężkim grzechem i nie ma żadnego niebezpieczeństwa duchowego w ich sposobie życia. Zachowanie takich pasterzy jest w bezpośredniej sprzeczności wobec działania Ducha Świętego i zatem jest anty-pastoralne, jest działaniem fałszywych proroków, do których można odnieść następujące słowa z Pisma Świętego: „Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności, którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz!” (Iz 5, 20).

 

Oraz: „Prorocy twoi miewali dla ciebie widzenia próżne i marne, nie odsłonili twojej złości, by od wygnania cię ustrzec; miewali dla ciebie widzenia zwodnicze i próżne” (Lm 2, 14). Takim biskupom Apostoł Paweł powiedziałby dziś bez wątpienia te słowa: „Ci fałszywi apostołowie to podstępni działacze, udający apostołów Chrystusa” (2 Kor 11, 13)”.

 

Wiele słów, by nie padło ani jedno wspomnienie o grzechu

 

W analizie bpa Schneidera uderza nieustanne wspominanie o grzechu – nie o rozmaitej sytuacji człowieka, jego skomplikowanych problemach i pragnieniach, ale akcent jest wyraźnie położony na sprawy duchowe – i to jest znamienne, bo pokazuje, jak różny jest tekst hierarchy od dokumentów, które stworzył Synod.

 

Bp Schneider pisze: „Tekst „Raportu końcowego” nie tylko stosuje pominięcia, by przekonać jednoznacznie rozwiedzionych po ślubie cywilnym o cudzołożnym zatem ciężko grzesznym charakterze stylu ich życia. Pośrednio raport usprawiedliwia ten styl przez sprowadzenie tej kwestii w końcu do sfery sumienia osoby i przez nieodpowiednie przypisanie zasady odpowiedzialności moralnej do przypadków życia razem rozwiedzionych w nowych związkach cywilnych. W rzeczywistości zastosowanie zasady odpowiedzialności do stałego, trwałego i publicznego życia w cudzołóstwie jest nieodpowiednie i zwodnicze.

 

Zmniejszenie subiektywnej odpowiedzialności jest możliwe jedynie w przypadku, gdy partnerzy mają silne postanowienie życia w czystości i podejmują prawdziwe wysiłki w tym celu. Jak długo partnerzy mają intencję trwania w grzechu, nie może istnieć żadne zawieszenie odpowiedzialności. „Raport końcowy” zdaje się stwierdzać, że publiczne życie w cudzołóstwie – jak ma się w przypadku rozwiedzionych w nowych związkach cywilnych – nie jest pogwałceniem nierozerwalności sakramentalnego związku małżeńskiego lub że nie oznacza śmiertelnego lub ciężkiego grzechu i że sprawa ta jest prywatną kwestią sumienia.

 

Widać w tym zbliżenie do protestanckiej zasady subiektywnej oceny spraw wiary i dyscypliny oraz intelektualne zbliżenie do błędnej teorii „opcji fundamentalnej”, teorii już potępionej przez Magisterium (por. Jan Paweł II, encyklika Veritats Splendor, 65-70).

 

Pasterze Kościoła nie powinni w najmniejszym stopniu promować kultury rozwodowej pośród wiernych. Powinni unikać najmniejszej nawet sugestii o poddawaniu się praktyce czy kulturze rozwodowej. Kościół, jako całość, powinien dać przekonujące i silne świadectwo nierozerwalności małżeństwa. Papież Jan Paweł II powiedział, że rozwody „są plagą, która na równi z innymi dotyka w coraz większym stopniu także środowiska katolickie, problem ten winien być potraktowany jako naglący” (por. Familiaris Consortio, 84).

 

Kościół ma pomagać rozwiedzionym w ponownych związkach z miłością i cierpliwością rozpoznać grzeszność ich sytuacji i pomóc im się całym sercem nawrócić do Boga i posłuszeństwa wobec Jego świętej woli, która jest wyrażona w szóstym przykazaniu. Jak długo będą jednak dawać publiczne anty-świadectwo wobec nierozerwalności małżeństwa, przyczyniając się do kultury rozwodowej, rozwiedzeni w ponownych związkach nie mogą pełnić tych liturgicznych, katechetycznych oraz instytucjonalnych posług w Kościele, które ze swej natury wymagają życia publicznego zgodnego z przykazaniami Bożymi.

 

Oczywistym jest, że publicznie łamiący na przykład piąte i siódme przykazania, jak czynią to właściciele klinik aborcyjnych lub wspólnicy korupcyjnych sieci, nie tylko nie mogą przystępować do Komunii świętej ale, rzecz jasna, nie mogą też być przyjęci do publicznej służby liturgicznej czy katechetycznej. W analogiczny sposób publicznie łamiący przykazanie szóste, jak czynią to rozwiedzeni po ślubie cywilnym, nie mogą pełnić posługi lektorów, nie mogą zostać chrzestnymi, ani katechetami.

 

Należy, rzecz jasna, rozróżnić między ciężarem zła powodowanego przez promujących aborcję, a zepsuciem powodowanym przez cudzołożne życie osób po rozwodzie. Nie można ich postawić na równi. Zabieganie o dopuszczenie rozwiedzionych w nowych związkach do posługi chrzestnych i katechetów zmierza w ostateczności nie do prawdziwego duchowego dobra dzieci, ale okazuje się instrumentalizacją pewnej ideologicznej agendy. Jest to nieuczciwe i jest drwiną z instytucji chrzestnych lub katechetów, którzy, przez złożoną publicznie deklarację, podjęli się zadania nauczycieli wiary” (…).

 

„Powinna pozostać wydzielona sfera wyłączenia (niedopuszczenia do sakramentów i publicznej służby liturgicznej i katechetycznej) w celu przypomnienia rozwiedzionym powagi i niebezpieczeństwa ich stanu duchowego i – jednocześnie – wspierania w ich duszach postawy pokory, posłuszeństwa i pragnienia prawdziwego nawrócenia. Pokora oznacza odwagę szukania prawdy i jedynie ci, którzy pokornie poddadzą się woli Boga, otrzymają Jego łaskę” (...).

 

„Raport końcowy” pomija wezwanie, by rozwiedzeni w nowych związkach w pokorze rozpoznali swój obiektywnie grzeszny stan, ponieważ nie wspomina o zachęcaniu ich, by zaakceptowali w duchu wiary niedopuszczenie do sakramentów i publicznej służby liturgicznej i katechetycznej. Bez tego realistycznego i pokornego rozpoznania ich stanu duchowego nie ma prawdziwego postępu w kierunku autentycznego chrześcijańskiego nawrócenia, które, w przypadku rozwiedzionych w nowych związkach cywilnych, sprowadza się do życia w całkowitej czystości, zaprzestania popełniania grzechu przeciw świętości sakramentu małżeństwa i publicznego nieposłuszeństwa wobec szóstego przykazania Bożego”.

 

Dwuznaczności Synodu przypominają manipulacje heretyków

 

Wreszcie bp Schneider analizuje język dokumentu z Synodu – dobór słów użytych w tekście nigdy nie jest, rzecz jasna, przypadkowy, tym bardziej nie był przypadkowy na Synodzie, którego uczestnicy nieustannie wspominali, że wypracowują właśnie nowy sposób mówienia o rodzinie.

 

W swej analizie biskup zauważa, że ten nowy język Kościoła jest wręcz niekościelny: „Pasterze Kościoła, a szczególnie oficjalne teksty Magisterium, muszą mówić w sposób najbardziej czytelny jak to możliwe, gdyż jest to podstawowa cecha zadania polegającego na oficjalnym nauczaniu. Chrystus wymaga od Swych uczniów, by mówili w sposób bardzo jasny: „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5, 37). Ma to tym bardziej zastosowanie, gdy pasterze Kościoła nauczają lub gdy Magisterium ogłasza dokument.

 

Sekcje pod nr 84-86 z „Raportu końcowego” pokazują, niestety, poważne odejście od tego Bożego nakazu. W rzeczywistości we wspomnianych fragmentach tekst nie wyraża wprost poparcia dla prawowitości dopuszczenia rozwiedzionych w nowych związkach do Komunii świętej, tekst nawet unika wyrażenia „Komunia święta” lub „sakrament”. Zamiast tego, posługując się taktyką zaciemniania, używa się dwuznacznych wyrażeń jak „pełniejszy udział w życiu Kościoła” oraz „rozeznanie i integracja”(...).

 

„Czytając uważnie niejednoznaczny tekst „Raportu końcowego” w sekcji „Rozeznanie i integracja” odnosi się wrażenie wysoce zręcznej, dopracowanej dwuznaczności. I przychodzą na myśl następujące słowa św. Ireneusza z jego Adversus haereses: „Ten, kto w swym sercu zachował niezmienną zasadę prawdy, którą otrzymał w chrzcie, bez wątpienia rozpozna nazwy, wyrażenia i przypowieści zaczerpnięte z Pisma, ale w żaden sposób nie uzna bluźnierczego wykorzystania tych terminów, jakiego dopuszczają się ci ludzie. Gdyż, choć zauważy klejnoty, z pewnością nie przyjmie lisa zamiast postaci króla [w nawiązaniu do wywodu św. Ireneusza o królu – Jezusie Chrystusie i heretyku, jak lis imitującym władcę przez przybranie się klejnoty – przyp. Ślubosfery]” (...).

 

„Raport końcowy” zdaje się pozostawiać Kościołom lokalnym rozwiązanie kwestii dopuszczenia rozwiedzionych w nowych związkach cywilnych do Komunii świętej, stosując terminy: „towarzyszenie kapłanów” oraz „osądy biskupa”. Kwestia ta jest jednak istotnie powiązana z depozytem wiary, czyli objawionego słowa Bożego. Niedopuszczenie rozwiedzionych, którzy żyją w publicznym stanie cudzołóstwa, należy do niezmiennej prawdy prawa wiary katolickiej i – w efekcie – również prawa katolickiej praktyki liturgicznej.

 

„Raport końcowy” wydaje się wprowadzać doktrynalną i dyscyplinarną kakofonię w Kościele katolickim, co zaprzecza samej istocie katolicyzmu. Należy przywołać słowa św. Ireneusza o prawdziwym kształcie Kościoła katolickiego wszędzie i zawsze: „Kościół, otrzymując to nauczanie i tę wiarę, jakkolwiek rozsiany po całym świecie, jednak, jakby będąc w jednym domu, starannie ją zachowuje. Wierzy w całą doktrynę, jakby miał jedną duszę i jedno wspólne serce, głosi ją i naucza jej, przekazuje ją w doskonałej harmonii, jakby posiadał jedne tylko usta.

 

Choć bowiem języki świata są różne, jednak przekaz tradycji jest jeden i ten sam. Kościoły, które są w Niemczech nie przekazują i nie wierzą w nic innego niż te w Hiszpanii, lub Galii, ani te na Wschodzie, ani te w Egipcie, a nie te w Libii, ani te, które ustanowione są w regionach centralnych świata (Włochy). Jak słońce, stworzone przez Boga, jest jedno i to samo na całym świecie, tak nauka prawdy świeci wszędzie i oświeca wszystkich ludzi, którzy chcą poznać prawdę” (…).

 

„Raport końcowy” w sekcji dotyczącej rozwiedzionych w nowych związkach cywilnych starannie omija wyznanie niezmiennej zasady całej katolickiej tradycji, że ci, którzy żyją w nieważnych związkach małżeńskich mogą zostać dopuszczeni do Komunii świętej jedynie pod warunkiem, że zobowiążą się do życia w całkowitej czystości i unikać będą zgorszenia publicznego.

 

Jan Paweł II i Benedykt XVI stanowczo potwierdzili tę katolicką zasadę. Zamierzone unikanie wspomnienia i potwierdzenia tej zasady w tekście „Raportu końcowego” można porównać do systematycznego unikania wyrażenia „współistotny” (homoousios), jakiego dopuszczali się przeciwnicy prawdy wiary na Soborze w Nicei w IV wieku – Arianie i tzw. Semi-Arianie – wymyślali oni wciąż nowe wyrażenia, by nie uznać otwarcie współistotności Syna Bożego z Bogiem Ojcem.

 

Odejście większości episkopatu od jawnego wyznania katolickiego w IV wieku spowodowało ożywienie Kościoła, wiele spotkań synodalnych i pogłębienie nowej formuły wiary, ze wspólnym mianownikiem – unikania jasności wyrażeń – czyli użycia terminu homoousios. Podobnie i dziś, dwa ostatnie Synody o rodzinie unikały jasnego przywołania i wyznania zasady całej katolickiej tradycji, że żyjący w nieważnych związkach małżeńskich mogą zostać dopuszczeni do Komunii świętej jedynie pod warunkiem zobowiązania się do życia w całkowitej czystości oraz unikania publicznego zgorszenia”.

 

Jan Chrzciciel i Jan Paweł II są wśród faryzeuszy

 

Wreszcie bp Schneider w swej długiej analizie wydarzeń Synodu Biskupów o rodzinie odniósł się do zarzutów o faryzeizm – formułowanych również przez papieża Franciszka – pod adresem kapłanów, którzy sprzeciwiają się dopuszczaniu osób żyjących w grzechu ciężkim do sakramentów.

 

„Kard. Kasper, kard. Nichols i abp Forte, na przykład, publicznie potwierdzili, że zgodnie z „Raportem końcowym”, można uznać, że w jakiś sposób otwarto drzwi do dopuszczenia rozwiedzionych w nowych związkach cywilnych do Komunii świętej. Istnieje również znaczna liczba biskupów, księży i świeckich, którzy cieszą się z tych tzw. „otwartych drzwi”, jakie znaleźli w „Raporcie końcowym”. Zamiast prowadzić wiernych poprzez jasne i nadzwyczaj jednoznaczne nauczanie, „Raport końcowy” spowodował sytuację zaciemnienia, zamętu i subiektywizmu. (...)

 

„Ci, którzy w naszych czasach twardo bronią świętości sakramentów Małżeństwa i Eucharystii, nazywani są faryzeuszami. Jednak, skoro działa wciąż logiczna zasada niesprzeczności i obowiązuje nadal zdrowy rozsądek, prawdą jest coś przeciwnego.

 

Faryzeuszami są raczej zaciemniający Bożą prawdę w „Raporcie końcowym”. W celu pogodzenia życia cudzołożnego z przyjmowaniem Komunii świętej zręcznie tworzą nowe wyrażenia, nowe prawo o „rozeznaniu i integracji”, wprowadzając nowe ludzkie tradycje sprzeczne z kryształowo jasnymi przykazaniami Bożymi.

 

Do zwolenników tzw. „planu Kaspera” skierowane są te słowa Prawdy Objawionej: „I znosicie słowo Boże przez waszą tradycję, którąście sobie przekazali” (Mk 7, 13). Ci, którzy przez 2 tysiące lat nieustannie i nadzwyczaj wyraźnie mówili o niezmienności prawdy Bożej, często płacąc za to życiem, również byliby nazwani dziś faryzeuszami, byliby to – by wymienić tylko najbardziej oczywiste przykłady – św. Jan Chrzciciel, św. Paweł, św. Ireneusz, św. Atanazy, św. Bazyli, św. Tomasz Morus, św. Jan Fisher, św. Pius X” (…).

 

„Wielki to wstyd, że biskupi katoliccy, następcy Apostołów, wykorzystali zgromadzenie synodalne, by sprzeciwić się stałej i niezmiennej praktyce Kościoła w odniesieniu do nierozerwalności małżeństwa, czyli niedopuszczenia rozwiedzionych żyjących w cudzołóstwie do sakramentów”.

 

Na koniec bp Schneider przywołuje cytat z listów św. Bazylego do papieża Damazego – jakże adekwatny do naszych czasów: „Tradycja zniesiona; w modzie w Kościele są sztuczki innowatorów; ludzie dziś są raczej wynalazcami zmyślnych systemów niż teologami; mądrość tego świata zdobywa najwyższe nagrody i odrzuca chwałę krzyża. Starsi załamują ręce, gdy porównują czasy obecne z przeszłością. Najbardziej jednak żałować należy młodych, bo nawet nie wiedzą, czego ich pozbawiono” (…).

 

„Prawa Kościoła są pomieszane. Ambicja tych, którzy się Boga nie boją, sięga najwyższych stanowisk, a wysokie stanowisko jest w powszechnej świadomości nagrodą za bezbożność. W efekcie, im gorzej ktoś bluźni, tym bardziej wydaje się być odpowiedni na urząd biskupa. Godność kapłańska odeszła w przeszłość. Nie ma znajomości praw kościelnych. Istnieje nieczułość na grzech; gdy bowiem urzędy obsadzane są w ramach przysługi, ludzie czują się zobowiązani do wdzięczności przez nieustanne pobłażanie złu. Sprawiedliwy osąd jest sprawą przeszłą i każdy postępuje według swej woli. Sprawujący władzę boją się o tym mówić, bo kto doszedł do godności przez interes z ludźmi, staje się niewolnikiem tych, którym swą pozycję zawdzięcza.

 

Dziś nawet wspomnienie tradycji jest w niektórych stronach postrzegane jako okazja do ataku, a ludzie ukrywają swą złą wolę i udają, że wrogość okazują ze względu na prawdę. Gdy niewierni się śmieją, ludzie słabej wiary są wstrząśnięci, wiara jest niepewna, dusze pogrążają się w ignorancji, ponieważ fałszerze słowa imitują prawdę. Lepsi spośród świeckich unikają kościołów, jako miejsc szerzących nieczystość i załamują ręce zanosząc błagania do Pana w niebie”.

 

Podsumowując bp Schneider wskazuje jednak, że „każdy czas zamętu w historii Kościoła jest też okazją do otrzymania wielu łask siły i odwagi oraz do pokazania swej miłości do Chrystusa w Objawionej Prawdzie”. Dlatego – nawet gdy biskupi Chrystusa zdradzają – wierność kapłanów i świeckich jest cenna i potrzebna.

 

„Dlatego wszyscy w Kościele – od wiernych po stojących na straży Magisterium – powinni powiedzieć: „Non possumus!” Nie przyjmuję pokrętnej mowy, ani zręcznie ukrytych tylnych drzwi do profanacji Sakramentu Małżeństwa i Eucharystii. Nie zaakceptuję również drwin z szóstego przykazania Bożego. Wolę być wyśmiany i prześladowany, niż przyjąć dwuznaczne teksty i nieuczciwe metody. Wolę kryształowo czysty „obraz Boga niż lisa przybranego w klejnoty” (za św. Ireneuszem), bo „wiem, komu uwierzyłem”, „Scio, Cui credidi!” (2 Tm 1: 12)”.

 

Polecane również:

nauki przedmałżeńskie - spis treści:

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18

Pięć historii o miłości ponad życie

Pięć historii o miłości ponad życie

Zamiast porad małżeńskich i rodzinnych – poruszające historie o prawdziwych małżeństwach. I jedna porada na wszystkie kryzysy małżeńskie. I to porada sprawdzona, jak zapewnia ks. dr Mariusz Oryl.  

Jak w Adwencie naprawić małżeństwo

Jak w Adwencie naprawić małżeństwo

Adwent sprzyja podejmowaniu postanowień poprawy siebie – także tych, które mogą służyć relacji z najbliższymi, więc mogą być podjęte dla dobra małżeństwa. I podpowiada kilka sposobów na podejmowanie zmiany, by...

Patronka obrońców życia: święta Teresa z Kalkuty

Patronka obrońców życia: święta Teresa z Kalkuty

Obrońcy życia mają nową patronkę – Matkę Teresę z Kalkuty, niestrudzoną głosicielkę prawa do życia dzieci nienarodzonych.  

Kłótnie i spory dla dobra małżeństwa?

Kłótnie i spory dla dobra małżeństwa?

Kto zrywa zaręczyny, ze względu na kłótnie lub kto rozważa rozwód, bo ciągle się w małżeństwie spiera, popełnia wielki błąd – okazuje się bowiem, że kłótnie i spory mogą dobrze...

Jeśli jutro będzie wojna, jeszcze dziś złóż małżeńską przysięgę

Jeśli jutro będzie wojna, jeszcze dziś złóż małżeńską przysięgę

Desant obcych wojsk na Polskę, zbrojenie młodzieży i propaganda wojenna – czasy są niespokojne, kto planuje ślub, powinien zwlekać czy raczej się do małżeństwa spieszyć?  

Życie długie oraz wieczne: chodzenie do kościoła przedłuża życie kobiety

Życie długie oraz wieczne: chodzenie do kościoła przedłuża życie kobiety

Ślub w kościele i praktyki religijne dają szczęście, miłość i długie życie – zanim jeszcze nadejdzie to wieczne. I praktyki religijne niezwykle sprzyjają kobietom, co zostało naukowo dowiedzione w Ameryce.  

KEP: dzieci powinny być chronione od momentu poczęcia, pomoc należy się tym, które urodziły się żywe po aborcji

KEP: dzieci powinny być chronione od momentu poczęcia, pomoc należy się tym, które urodziły się żywe po aborcji

Aborcja jest zabiciem dziecka – przypomina Zespół ds. Bioetycznych Konferencji Episkopatu Polski i podkreśla: należy nieść pomoc dzieciom, które rodzą się żywe po aborcji.  

Nowa nauka Kościoła o antykoncepcji...?

Nowa nauka Kościoła o antykoncepcji...?

Papież Franciszek powiedział, że jego poprzednik, Paweł VI, zezwolił na używanie antykoncepcji – czyli nie ma już grzechu ciężkiego? Oto nieco światła na naukę Kościoła o antykoncepcji.  

Walentynki – czyje święto?

Walentynki – czyje święto?

Święty Walenty był księdzem, który zginął za karę, że udzielał małżeństw potajemnie – co zatem oznacza powtarzane w Dzień zakochanych „bądź moją walentynką”?  

Wielki Post: śmierć z miłości

Wielki Post: śmierć z miłości

Post, modlitwa, jałmużna – czas najwyższy na nawrócenie, na odejście od grzechu, modlitwę za małżeństwo i rodzinę, nawet za nieznajomych – bo warto umrzeć z miłości.  

Na Święta Bóg daje rodzinie dar pojednania w prezencie

Na Święta Bóg daje rodzinie dar pojednania w prezencie

Święta znów będą piękne, nie trzeba źle się do nich nastawiać, Bóg daje nam święta jako okazje do pojednania. W najbardziej zranionej rodzinie możliwe jest przebaczenie, jak wynika z mojego doświadczenia proboszcza–...

Święta Katarzyna Aleksandryjska: patronka od dobrego męża

Święta Katarzyna Aleksandryjska: patronka od dobrego męża

Panny młode, stare panny i tzw. singielki mają pod koniec listopada swoje święto – szukającym męża patronuje święta Katarzyna Aleksandryjska, która wyprasza dobre małżeństwo.  

Bp Schneider: na Synodzie biskupi podłożyli bomby pod naukę o małżeństwie

Bp Schneider: na Synodzie biskupi podłożyli bomby pod naukę o małżeństwie

Dokument przyjęty przez biskupów na Synodzie o rodzinie zawiera sformułowania, które jak bomby wysadzą naukę o nierozerwalności małżeństwa – pisze bp Athanasius Schneider w analizie tekstu synodalnego i mówi –...

Zelia i Ludwik Martin, patroni dla małżeństw wszystkich i świętych

Zelia i Ludwik Martin, patroni dla małżeństw wszystkich i świętych

Czy trudno jest stworzyć dobre małżeństwo? A małżeństwo święte? Nowi patroni małżeństw, Zelia i Ludwik Martin, mogą nas zawstydzić...  

Seria bomb, synod i bramy piekielne

Seria bomb, synod i bramy piekielne

Synod Biskupów o rodzinie pozwoli rozwodnikom w nowych związkach na przystępowanie do Komunii świętej i zaleci księżom błogosławienie związków homoseksualnych – zwolennicy zmian czują się coraz silniejsi. W wigilię spotkania...

Wokół Synodu: Instrumentum Laboris i „tak”, i „nie” o Komunii świętej po rozwodzie

Wokół Synodu: Instrumentum Laboris i „tak”, i „nie” o Komunii świętej po rozwodzie

Dokument przygotowujący do kulminacyjnej sesji Synodu Biskupów o rodzinie w październiku 2015 r. jest nie po katolicku nieprecyzyjny – czy po to, by jednak umożliwić Komunię świętą dla osób w...

Polecana i palona książka o małżeństwie

Polecana i palona książka o małżeństwie

„Pozostać w prawdzie Chrystusa. Małżeństwo i Komunia w Kościele katolickim” – podręcznik o małżeństwie współczesnego katolika, czyli książka, którą niszczy kardynał, a poleca arcybiskup.  

Koniec z konkubinatem!

Koniec z konkubinatem!

Uwikłani w związek bez zobowiązań? Tracący lata w związku bez przyszłości? Żyjący bez ślubu i bez małżeństwa? Teraz jest najlepszy moment na to, by nareszcie przestać żyć byle jak, teraz...

O jałmużnie w Wielkim Poście

O jałmużnie w Wielkim Poście

Jak praktykować jałmużnę wielkopostną i jak uniknąć niedobrej dobroczynności. I jak dobroczynność pomaga w małżeńskiej miłości.  

O modlitwie w Wielkim Poście

O modlitwie w Wielkim Poście

Jak i o co modlić się w Wielkim Poście, by Bóg wysłuchał i spełnił. I jak modlitwa pomaga w miłości i w małżeństwie.  

Wielki Post pomaga małżeństwom, budzi żyjących bez ślubu

Wielki Post pomaga małżeństwom, budzi żyjących bez ślubu

Wielki Post jest czasem poprawy relacji w małżeństwie, pomaga związkom będącym w kryzysie, może również rozwiązać problemy w rodzinie, a żyjącym bez ślubu pokazać piękno miłości – kardynał Dziwisz broni...

Z miłości (nie tylko) do siebie

Z miłości (nie tylko) do siebie

Jak zapanować nad swymi słabościami, jak stać się lepszą wersją siebie i jak być pięknym nie tylko od zewnątrz, czyli wielkopostne ćwiczenia na nową drogę życia.  

I ślubuję ci, a może wcale nie – czas na kościelne rozwody?

I ślubuję ci, a może wcale nie – czas na kościelne rozwody?

Według teorii – nie są możliwe kościelne rozwody; według praktyki – coraz bardziej. Kościół rozważa totalne uproszczenie procedur orzekania nieważności małżeństw.  

Święta Bożego Narodzenia cudowne, o ile pół-rodzinne...?

Święta Bożego Narodzenia cudowne, o ile pół-rodzinne...?

Dla synowych i teściowych: o Świętach Bożego Narodzenia, jako prawdziwym wyzwaniu dla kobiet, które i w święta nie chcą się widzieć!  

O narzeczonych, którzy czekają na ślub, by żyć jak mąż i żona

O narzeczonych, którzy czekają na ślub, by żyć jak mąż i żona

Radosne oczekiwanie na ślub, na małżeństwo, na rodzinę – na pełnię życia jak mąż i żona, dopiero po ślubie – trochę zapomniane, ale logicznie uzasadnione. Co widzą w nim pary,...

Synod o rodzinie pełen „niespodzianek”

Synod o rodzinie pełen „niespodzianek”

Zakres zmian, jakie biskupi są gotowi wprowadzić w doktrynie, zasygnalizowany na Synodzie o rodzinie sprawia, że katolickie małżeństwa mają prawo czuć się zagubione. Fakt, że ostateczny etap synodu dopiero przed...

Czy małżonkowie chcą jeszcze słuchać o miłości

Czy małżonkowie chcą jeszcze słuchać o miłości

Hierarchowie i eksperci zgromadzeni na III Nadzwyczajnym Zgromadzeniu Synodu Biskupów poświęconym rodzinie będą rozmawiać o problemach małżeństw, ale dlatego, by dotrzeć do nich z przekazem o pięknu bycia razem.  

Małżeństwo dla wszystkich! I dla księży też?

Małżeństwo dla wszystkich! I dla księży też?

Czy Franciszek jest przeciwnikiem celibatu? – słowa papieża wypowiedziane w wywiadzie dla włoskiej prasy zdumiały wiernych, a zachęciły grupy lobbujące za małżeństwami dla księży...  

O dewaluacji miłości

O dewaluacji miłości

Gdzie jest przyczyna kryzysu rodziny i gdzie nadzieja dla zagrożonych nim małżeństw oraz o stanowisku Kościoła wobec Komunii św. dla związków niesakramentalnych opowiada filozof ks. prof. Bogdan Czupryn.  

Jan Paweł II o małżeństwie i rodzinie

Jan Paweł II o małżeństwie i rodzinie

Papież Jan Paweł II zapisał się w pamięci współczesnych jako obrońca małżeństwa, obrońca życia, wsparcie dla rodziny.  

Piękne i szczęśliwe małżeństwa uleczą nasz kryzys rodziny

Piękne i szczęśliwe małżeństwa uleczą nasz kryzys rodziny

Szczęście płynące z trwałego związku powinno być przedmiotem troski Kościoła, a nie skupianie się na sakramentach dla osób rozwiedzionych – mówią duchowni we Francji. Trzeba przeciwdziałać kryzysowi rodziny – zgadzają...

Franciszek do narzeczonych: małżeństwo to praca artystyczna!

Franciszek do narzeczonych: małżeństwo to praca artystyczna!

Małżonkowie powinni codziennie podejmować wysiłek artystyczny: upiększania siebie wzajemnie – wskazał Franciszek na spotkaniu z narzeczonymi.  

Wielkopostne postanowienia dla dobra małżeństwa

Wielkopostne postanowienia dla dobra małżeństwa

Jak w trzech krokach wykorzystać Wielki Post i jego wyrzeczenia w intencji małżeństwa i jak sprawić, by były ćwiczeniem z poprawy na trzech etapach związku.  

Franciszek na walentynki: miłości potrzeba jak chleba powszedniego

Franciszek na walentynki: miłości potrzeba jak chleba powszedniego

Zakochani, którzy nie wierzą w sens małżeństwa, powinni się leczyć ze zwątpienia i codziennie prosić o miłość – pouczył Franciszek na spotkaniu z parami w dzień świętego Walentego.  

Nie tylko święty Walenty

Nie tylko święty Walenty

Nie jeden święty Walenty jest patronem dla małżeństw i zakochanych. Wielu innych świętych może być nawet małżeństwom bardziej potrzebnych.  

Papież wezwał polskich księży do pomocy małżeństwom

Papież wezwał polskich księży do pomocy małżeństwom

Papież Franciszek poprosił polskich księży, by tak przygotowywali młodych do małżeństwa, by umieli sobie przebaczać i nie popadali w pułapkę mentalności odrzucenia.  

Polska rodzina we mgle i w zakręcie

Polska rodzina we mgle i w zakręcie

Dziecko we mgle oraz kobieta i mężczyzna, małżeństwo i rodzina, jakich świat nie widział – sen gender o stworzeniu nowego człowieka. Sen, który dla rodzin przypomina koszmar. I przed którym...

Po co rodzinom Objawienie Pańskie

Po co rodzinom Objawienie Pańskie

Święto Trzech Króli przypomina, jak sięgać gwiazd, jak budować dom pełen miłości i jak tworzyć rodzinę, która stanie się przykładem dla innych.  

Niemożliwe święta Bożego Narodzenia

Niemożliwe święta Bożego Narodzenia

Polacy cenią rodzinę i marzą o rodzinnych świętach, a jednak rodzinne święta staną się wkrótce niemożliwe...  

Małżeństwo tylko dla odważnych

Małżeństwo tylko dla odważnych

Po co się wiązać na całe życie i jak w trudnych czasach założyć rodzinę. I co o tym wie papież Franciszek.  

Święta Elżbieta od trudnych małżeństw

Święta Elżbieta od trudnych małżeństw

Wśród wszystkich świętych wielu jest patronów małżeństwa – w tym święta Elżbieta od związków trudnych, wymagających poprawy i nawrócenia.  

O wyższości małżeństwa wierzącego

O wyższości małżeństwa wierzącego

Czyli dlaczego trzy razy bardziej się opłaca tworzenie małżeństwa religijnego od związku religijnie obojętnego.  

Po co się męczyć w małżeństwie?

Po co się męczyć w małżeństwie?

Jeśli małżeństwo jest nieudane, czy rozwód przerwie nieszczęście. Gdy szczęście w małżeństwie zależy od jego przetrwania.  

Święty Jan Chrzciciel: zginął w obronie małżeństwa

Święty Jan Chrzciciel: zginął w obronie małżeństwa

Jan Chrzciciel zginął, bo bronił małżeństwa, można więc podejrzewać, że jest obrońcą małżeństw i w niebie – a nawet, że został nim specjalnie.  

Jak małżeństwo ratuje a konkubinat niszczy

Jak małżeństwo ratuje a konkubinat niszczy

Jak trudno o dobro w życiu bez ślubu, tak łatwiej uniknąć zła po ślubie, czyli o pożytkach z małżeństwa według św. Augustyna (część pierwsza).  

Małżeństwo jako przepis

Małżeństwo jako przepis

Jeśli rozwód jest drogą do przerwania nieszczęścia, to dlaczego trwałość małżeństwa prowadzić ma do prawdziwego szczęścia?  

Bez ślubu z powodu pewnego rozwodu

Bez ślubu z powodu pewnego rozwodu

Jeśli mieszkanie bez ślubu jest po to, by uniknąć kłopotów rozwodu, to czy związek bez zobowiązań jest dlatego, że dobrze jest się rozstać?  

Małżeństwo jako wyzwanie

Małżeństwo jako wyzwanie

Świat dziś nie wierzy, że młodzi potrafią kochać, dlatego proponuje im jedynie związki tymczasowe – ale Franciszek wierzy, dlatego podczas 28. Światowych Dni Młodzieży wezwał ich do miłości rewolucyjnej.  

Świętojańska noc zakochanych

Świętojańska noc zakochanych

Święto urodzin Jana Chrzciciela zgodnie z tradycją jest również świętem zakochanych, także przyszłych narzeczonych – a z racji patrona – również małżonków...  

Antymałżeństwo

Antymałżeństwo

Związek pary jednej płci nie będzie małżeństwem – bo nie ma nim być. Ma być raczej zamachem na małżeństwo, jakie jeszcze znamy...  

Święty Józef: milczący orędownik rodzin

Święty Józef: milczący orędownik rodzin

W osobie świętego Józefa rodziny mają z pewnością wielkiego patrona – a jednak bardzo szczególnego, bo cichego, niemal zapomnianego...  

Franciszek I: obrońca małżeństwa i rodziny na nasze czasy

Franciszek I: obrońca małżeństwa i rodziny na nasze czasy

Legalizację małżeństw jednej płci nazwał totalnym odrzuceniem Bożego prawa, aborcję – odrażającą zbrodnią, a polityków je popierających, którzy mienią się katolikami, wezwał do refleksji, a nawet powstrzymania się od przyjmowania...

Wszystkiego najlepszego z okazji świętego Walentego!

Wszystkiego najlepszego z okazji świętego Walentego!

Wielkiej miłości i wielu radości dla małżonków i narzeczonych z okazji wspomnienia świętego Walentego, czyli ich najważniejszego patrona.  

Nuda w małżeństwie

Nuda w małżeństwie

Romantyczne porywy serca, pierwsze randki i pocałunki, kocha lubi, a może nie dba? Tylko dla naiwnych. Małżeństwo po prostu jest lepsze!  

Święty Paweł: nawrócony na Miłość

Święty Paweł: nawrócony na Miłość

Wspomnienie tego wydarzenia obchodzimy każdego roku 25 stycznia, by lepiej zrozumieć potrzebę stałej przemiany na lepsze i całkowitego oddania się miłości. Bo święty Paweł wiele mówił o miłości do małżeństw.  

Życzenia na święta dla narzeczonych i nowożeńców

Życzenia na święta dla narzeczonych i nowożeńców

Tradycyjne Boże Narodzenie jest piękne, natomiast świętowanie Bożego Narodzenia bez Boga i bez świętowania można porównać do mówienia bez słów. To po prostu ryk, który nie ma sensu.  

Święty Mikołaj: patron nie tylko dla dzieci

Święty Mikołaj: patron nie tylko dla dzieci

Święty Mikołaj jest nie tylko patronem dzieci, ale może być, a może nawet powinien być, również uznany za patrona panien i małżeństw...  

Zabawa w zabobon

Zabawa w zabobon

Gdy wróżka ujawni sekrety serca, nie udawajmy, że nie wierzymy, że to potrafi i nie udawajmy, że nie wiemy, skąd u niej takie zdolności. I że się tylko dobrze bawimy.  

Małżeństwo, rodzina, ojciec, matka, dziecko wagi państwowej

Małżeństwo, rodzina, ojciec, matka, dziecko wagi państwowej

Wiadomości o pozbawieniu rodziców ich dzieci głęboko oburzają. Ale przygotujmy się na więcej i gorsze, choć by mogło i powinno być lepiej...  

Chcesz wziąć ślub? To to zrób!

Chcesz wziąć ślub? To to zrób!

Narzeczeni pragną często swoimi siłami zorganizować ślub i wesele, dlatego przez lata go odkładają, bo na niego odkładają – a w tym czasie marnują swą młodość.  

Dobrze, gdy w małżeństwie jest (nie)dobrze

Dobrze, gdy w małżeństwie jest (nie)dobrze

Teoretycznie byłoby dobrze, gdyby małżeństwo obfitowało jedynie w przyjemności – w praktyce, gdyby tak było, wcale nie byłoby dobrze!  

Joga wielkiej jałowości

Joga wielkiej jałowości

Sposób na nerwy – głosi reklama jogi – i może kusić zestresowanych. Droga do problemów psychicznych i uwikłań duchowych – przestrzegają przed jogą egzorcyści.  

Po co mieć ślub kościelny?

Po co mieć ślub kościelny?

Dlaczego brać ślub w Kościele – bo tak nakazuje tradycja? I tego chce rodzina? Ale czy raczej mieć ślub w urzędzie? Bo cywilny jest inny? A urzędnicy lepsi od księży?  

Modlitwa małżonków

Modlitwa małżonków

Wspólna modlitwa w małżeństwie jest jednym z przywilejów tego stanu, gwarantem trwałości małżeństwa, lepszym sposobem na spełnienie przedstawianej prośby – warto więc wiedzieć, jak się razem modlić w małżeństwie.  

Święto jak oaza dla małżeństwa i rodziny

Święto jak oaza dla małżeństwa i rodziny

Człowiek jest powołany do odpoczynku i świętowania, które pozwalają mu cieszyć się miłością w małżeństwie i rodzinie – przypomniał Benedykt XVI podczas VII Światowego Spotkania Rodzin.  

Codziennie znajdź czas dla najbliższych

Codziennie znajdź czas dla najbliższych

Jak pogodzić pracę z życiem rodzinnym? Na pierwszym miejscu stawiając zawsze to, by być, a dopiero potem mieć – doradzał papież Benedykt XVI podczas VII Światowego Spotkania Rodzin.  

Powiedz sakramentalne „tak” każdego dnia

Powiedz sakramentalne „tak” każdego dnia

Jak zbudować trwałe małżeństwo i dobrą rodzinę? Poprzez nieustanne wzajemne obdarowywanie siebie miłością – mówił Benedykt XVI podczas VII Światowego Spotkania Rodzin.  

Ślub... czy wesele?

Ślub... czy wesele?

Czy narzeczeni, którzy odkładają ślub ze względu na finanse, a do czasu ich zebrania żyją razem bez ślubu, nie stają de facto przed wyborem – służyć Bogu czy mamonie? I...

Pigułka, protokół i przysięga małżeńska

Pigułka, protokół i przysięga małżeńska

Czy narzeczeni, którzy stosują antykoncepcję, popełniają krzywoprzysięstwo podczas spisywania protokołu przed ślubem? Wkraczają na Nową Drogę Życia czy też robią krok w stronę rozstania?  

Nauka Drogi Krzyżowej dla małżonków i rodzin

Nauka Drogi Krzyżowej dla małżonków i rodzin

W drodze Jezusa na Kalwarię, w Jego upadkach i męce małżonkowie i rodziny mogą odnaleźć naukę dla siebie – decyzją Benedykta XVI rozważania Drogi Krzyżowej AD 2012 poświęcone zostały małżeństwu...

Benedykt XVI: sprawiedliwość i przyzwoitość wymaga, by bronić małżeństwa

Benedykt XVI: sprawiedliwość i przyzwoitość wymaga, by bronić małżeństwa

Obrona instytucji małżeństwa, opartej na komplementarności płci i otwartej na życie, jest kwestią sprawiedliwości, gdyż jest sposobem zabezpieczenia dobra całej wspólnoty ludzkiej.  

Mieszkanie na próbę przed ślubem? Naprawdę?

Mieszkanie na próbę przed ślubem? Naprawdę?

Zwolennicy konkubinatów przekonują, że warto zamieszkać razem bez ślubu, bo na próbę, by sprawdzić, jak by to było po ślubie – ale i tu się mylą...  

Wielki Post przed ślubem

Wielki Post przed ślubem

Post podejmuje się z miłości. Więc można go podjąć również dla miłości. Zwłaszcza dla takiej, która zostanie potwierdzona przysięgą małżeńską.  

Święty Walenty – patron (nie wszystkich) zakochanych

Święty Walenty – patron (nie wszystkich) zakochanych

Walentynki – dzień narzeczonych, małżonków i innych zakochanych. Święto śliczne, ale wcale nie dla wszystkich zakochanych...  

Czy to ta jedyna z którą warto wziąć ślub?

Czy to ta jedyna z którą warto wziąć ślub?

Jednym z argumentów osób żyjących razem bez ślubu jest, że ciągle nie wiedzą, czy druga osoba to ta jedyna im pisana. Udowodnimy, że to nie powód, by bać się małżeństwa.  

Ślub dlaczego?

Ślub dlaczego?

Dla dobra, dla dobra wspólnego, a dokładnie, fachowo, bonum coniugum...  

Nowa Droga Życia

Nowa Droga Życia

Czy wiecie, że nie każdy związek i nie każde małżeństwo wstępuje na Nową Drogę Życia? Tylko młode pary tak mądre jak Mędrcy ze Wschodu...  

Sposoby na kryzys. Także małżeński

Sposoby na kryzys. Także małżeński

Kryzys – na ustach wszystkich. Już jest, albo dopiero będzie. A jak już będzie, to może spowodować i kryzys w związku i w małżeństwie. Ale wtedy warto znać sposoby na...

Boże Narodzenie narzeczonych, małżonków... i innych

Boże Narodzenie narzeczonych, małżonków... i innych

Zakochani to mają dobrze w Święta! Dobrze mają narzeczeni, małżeństwa i rodziny, bo „związki bez zobowiązań” są biedne jak Biedroń w Święta...  

Adwent: czas zakochanych

Adwent: czas zakochanych

Adwent to czas radosnego oczekiwania na wielkie wydarzenie: na Miłość – w tym kontekście powinien więc być szczególnie bliski narzeczonym przygotowującym się do ślubu.  

Komplikacje w konkubinacie

Komplikacje w konkubinacie

Pary tworzące tzw. „związek bez zobowiązań” wcale nie ułatwiają sobie życia, ale wręcz przeciwnie: bardzo je sobie komplikują. Co najmniej na siedem sposobów...  

Dopóki nie znajdę małżeństwa idealnego

Dopóki nie znajdę małżeństwa idealnego

Argumentem przeciw małżeństwu ma być, że nie ma związków idealnych i dlatego ma nie być warto się wiązać w ogóle. Udowadniamy, że to bez sensu!  

(Nie)potrzebny papierek

(Nie)potrzebny papierek

Zgodnie z obietnicą, rozprawiamy się z niemądrymi argumentami przeciw małżeństwu. Po pierwsze więc dowodzimy, że nie jest prawdą, iż ślub niczego nie zmienia, a prawdziwa miłość nie potrzebuje być potwierdzona...

Gdy on lub ona ślubu nie chce

Gdy on lub ona ślubu nie chce

Gdy ona marzy o ślubie, a on marzy o niej, sprawa jest prosta. Ale co w sytuacji, gdy jedno z dwojga ślubu nie chce? Czy warto do małżeństwa przekonywać? I...

Szczęść Boże młodej parze!

Szczęść Boże młodej parze!

Ślub brany tylko po to, by zadowolić babcię, by zyskać głosy wyborców, by on czy ona przestali wreszcie marudzić – a wszystko w Kościele...  

Papież do narzeczonych: Miłość jak Wino

Papież do narzeczonych: Miłość jak Wino

Nadaje życiu smak lecz wymaga czasu, by dojrzeć i być doskonała. Bóg sprawia, że woda codzienności zamienia się w wino miłości!  

Bez lęku przed Miłością

Bez lęku przed Miłością

Są takie pary, które boją się małżeństwa, bo myślą, że po ślubie skończy się ich miłość. A przecież Prawdziwa Miłość dopiero wtedy się zaczyna!  

Strona używa plików cookie. Aby dowiedzieć się więcej, kliknij.

Rozumiem.