Wiele z par, których duże i huczne wesela zostały odwołane z powodu pandemii, zdecydowało się wesela przełożyć. Są jednak pary, które nie wyobrażają sobie drugiego podejścia do przygotowań i szukają opcji na inny ślub – mały ślub bez stresu, bez wielkich wydatków i długiego czekania na nowy termin. Przeglądając ślubne blogi, natrafiliśmy na opcję, która z pewnością przypadłaby do gustu wielu parom. Prawdziwy ślub „na końcu świata”, a tylko 4 godziny lotu od Polski.

Na Portugalskiej Maderze znajduje się bowiem bardzo nietypowe miejsce na małą ceremonię ślubną w plenerze, do którego dostać się można wyłącznie drogą morską, lub… kolejką linową. Miejsce to, zlokalizowane na dole wysokiego klifu, odcięte jest od reszty lądu i pokryte prawie w całości ogrodami bananowymi i owocowo-warzywnymi.  Nie ma na nim dróg ani aut. Odludny charakter tego miejsca zachwyca, a dostępna tam restauracja i ogródek, pozwalają na organizację na nich całkiem wygodnych zagranicznych ślubów.

Miejsce to nazywa się Fajã dos Padres, i jak czytamy na polskim blogu na temat ślubów i wakacji na Maderze Say Yes To Madeira, często pobierają się tam pary szukające kameralnych ślubów z dala od dużych hoteli, zgiełku i stresu. W artykule „Kolejką linową do ślubu” czytamy historię polskiej pary, która tam właśnie postanowiła złożyć sobie ślubną przysięgę. Do ceremonii, która odbywała się w kwiecistym ogrodzie z widokiem na błękitny ocean, zjechali oni spektakularną kolejką linową, typową dla tej wyspy.

Tam czekało na nich przystrojone miejsce na ceremonię wraz z już chłodzonym szampanem. Po ceremonii udali się na bardzo nieformalny obiad ślubny złożony ze świeżo złowionych ryb, owoców morza i produktów wyhodowanych w restauracyjnym ogródku, przez który wcześniej przechodzili. Wiele z zagranicznych ślubów odbywa się w równie ładnych hotelowych ogrodach, jednak to miejsce gwarantuje prywatność i ciszę, której właśnie szuka wiele par. Po ślubie możliwe jest także pozostanie na noc w jednej z prywatnych kwater turystycznych. Ostatnia kolejka linowa odjeżdża przed zachodem słońca, więc możliwe jest, że podczas nocy poślubnej na terenie Fajã dos Padres nie będzie nikogo, lub prawie nikogo innego poza nowożeńcami.

Fajã dos Padres to unikalne miejsce na ślub, którego nie da się raczej znaleźć gdziekolwiek indziej na świecie. Nie jest to jednak jedyna opcja na nietypowy ślub na Maderze. Możliwe są także ceremonie na łonie natury z widokiem na okryte chmurami góry, w prywatnych willach, lub nawet na żaglówce, którą potem wypłynąć można w kilkugodzinny rejs. Zachwyciła nas także opcja zielonego tarasu położonego zaraz nad piękną doliną otoczoną wysokimi szczytami, oferującego wspaniałą opcję dla narzeczonych, którzy kochają górskie widoki. Ślubując na Maderze, warto jest także wynająć dobrego, lokalnego fotografa ślubnego, który uchwyci piękno najważniejszych chwil, lub zabierze nas na sesję plenerową w najpiękniejszych zakątkach wyspy, których zdecydowanie nie brakuje.

Śluby na wyjeździe zawsze miały swoich fanów, ale zdecydowanie przybyło ich z powodu tegorocznego zamieszania z powodu pandemii. Ślub na wyjeździe nie jest wymarzoną opcją wszystkich narzeczonych, ale szczerze polecany jest każdej parze chcącej pobrać się bez zbędnego czekania i wydatków, ceniącej prawdziwe emocje i lubiących kreować niezapomniane momenty. Ślub na wyjeździe to bowiem niesamowita przygoda, która nie trwa jeden dzień, ale całe wakacje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here